Minęło zaledwie parę dni, odkąd szczęśliwi użytkownicy otrzymali swoje nowe Apple Watch, a już mamy do czynienia z falą doniesień o awarii, która dotyka zarówno model Apple Watch Series 12, jak i Apple Watch Ultra 4.
Użytkownicy, którzy doznali takich przykrych niespodzianek, podzielili się nimi na różnych forach (np. Reddit, X, czy MacRumors). Donoszą oni, że ich zegarki z niewyjaśnionych przyczyn wyłączają się i potrzebne jest ponowne uruchomienie urządzenia.
Przyczyny nie zostały jeszcze ustalone, ale wygląda na to, że problem dotyczy urządzenia, a nie softu. Awaria dotyka tylko nowe modele zaprezentowane 9 września na konferencji Apple. (Być może usłyszymy również o starszych urządzeniach, jednak jak do tej pory, nie zgłoszono ani jednego takiego przypadku).
Podczas awarii pojawia się oznaczenie “ANE”, które wskazuje na “Apple Neural Engine”. Podczas konferencji potwierdzono, że nowy chip S11, który znajduje się w Apple Watch Series 12 oraz Apple Watch Ultra 4, jest wyposażony w opracowany na nowo Neural Engine. Tak więc najwyraźniej tutaj leży problem z nieoczekiwanych awarii smartwatchy.
W tej chwili nie ma żadnego wypróbowanego sposobu na uniknięcie tych nieprzyjemnych awarii. Jedynym rozwiązaniem jest poczekać na aktualizację systemu watchOS 27.
Wpadka, na którą Apple nie powinno sobie pozwolić
Wydaje się, że Apple zapomniało “przyłożyć” się do urządzeń, które zaprezentowało na swojej konferencji. Firma bardziej skupiła się na zaprezentowaniu i dopracowaniu możliwości nowej Siri AI, niż na sprzęcie. Nowy asystent sztucznej inteligencji jest z pewnością najmocniej związany z iPhonami, więc nie spodziewam się, żeby takie problemy dotknęły iPhone’a 18 Pro czy iPhone’a Duo.
Z drugiej strony uważam, że problemy jakich doświadczają użytkownicy nowych modeli Apple Watch, dość mocno uderzają w wizerunek firmy.


Leave a comment